Żeby tylko Was tytuł nie zmylił, bo to nie jest żaden poradnik, w którym będziecie mogli poznać na szybkiego tajniki zawodu fotografa i podszkolić się w technice fotografowania. No to, co to będzie u licha? Bedą to moje praktyczne porady o tym jak fotografować Kalabrię, o perspektywie spojrzenia inaczej na nią, które wypracowałam podczas mani fotografowania każdego miasteczka i każdego zakątka Kalabrii. Wydaje się banałem ale to prawda.
Dopiero po pewnym czasie, oglądając po raz enty uliczkę z którejś miejscowości i która w rzeczywistości niczym szczególnym się nie różniła od innej, zdałam sobie sprawę z tego, że to nie ma sensu. Po co mi tyle zdjęć podobnych do siebie. Dlatego warto jest podejść do tematu fotografowania poważniej by móc uzyskać ciekawsze zdjęcia i po powrocie do domu nie zanudzić się oglądaniem już po pierwszej 50 tce.
1. Borghi (osady)
to bardzo urokliwe miejsca posiadające niepowtarzalne klimaty ale z czasem, po wykonaniu po raz kolejny jakiejś fotografii z wąską uliczką, staje się to monotonne i chciałoby się czegoś więcej. No właśnie, jak sfotografować borgo, które by oddało swoją charakterystyczną aurę? Postarajcie się znaleźć punkt widokowy z którego będziecie mogli podziwiać panoramę z danym borgo. Nie pędźcie od razu do centrum, rozejrzyjcie się dookoła i pomyślcie, na którą górę wspiąć się by sfotografować panoramę całego borgo. Nie muszę chyba Wam przypominać żebyście pamiętali też o lokalizacji słońca w danej części dnia.
2. Jak już sfotografujecie panoramę z borgo to teraz kolej na podbój miasteczka.
Place i okolice barów, to ciekawe miejsca dla amatorów stylu życia południowców. Tutaj najczęściej zbierają się miejscowi. Zwracajcie uwagę też na kościoły. Bardzo często mają znakomite położenie a na koniec znajdźcie koniecznie punkty widokowe. Stamtąd warto podziwiać panoramy rozciągające się na dziewiczą Kalabrię bądź na morze. To dobra okazja na zrobienie widokówkowej panoramy. I pamiętajcie. Znad Jońskiego słońce przenosi się dopiero po południu a nad Tyrreńskim pojawia po południu.
3. Morze, to chyba najbardziej chodliwy kadr z wakacji.
I wiecie jakie zdjęcia mnie zachwycają najbardziej? Te zrobione z lotu ptaka. No tak ale co zrobić, jak nie mamy do dyspozycji drona? Nie ma problemu. Trzeba znowu upatrzeć sobie jakąś górkę i wspiąć się na nią. (przy okazji wyrobicie sobie kondycję). Z góry wychodzą bardzo ciekawe kadry wybrzeża szczególnie, gdy jest to wybrzeże tyrreńskie z klifami.
4. Szeroki ogólny kadr
jest idealny do uwiecznienia krajobrazów, którymi będziemy chcieli się pochwalić po powrocie z wakacji ale warto też zwrócić uwagę na kadrowanie ciasne i skoncentrować się na charakterystycznych detalach takich jak okiennice, balkony, drzwi, numery domów, elementy budynków, czy kosciołów. Przyjrzenie się roślinności egzotycznej też jest wskazane. To daje różnorodność w naszym zbiorze zdjęć pamiatkowych i nie będzie tak nudno oglądać po raz enty jakiś krajobraz.
5. Portrety albo jak kto woli selfie, to nie tylko twarze.
Czasami warto uwiecznić moment z innej perspektywy (dłonie, nogi) szczególnie, gdy nie jest się akurat umalowanym. To raczej jest rada dla pań.
6. Jedzenie.
Któż nie foci jedzenia? Ale jak ładnie sfotografować, gdy wokół dania panuje chaos i nie ma żadnej adekwatnej kompozycji stylistycznej? Ja proponuję Wam wypróbować perspektywę z lotu ptaka. Od razu wyeliminujemy z kadru cały bałagan nas otaczający.
A Wy macie jakieś swoje przemyślenia i triki na ciekawsze sfotografowanie wakacji?
Po wakacjach możecie również pochwalić się nowymi zdjęciami z zastosowanymi poradami.












Bardzo fajnie napisane ! Skorzystam z tych wskazówek moze nie w tym samym miejscu, ale gdzies w swoich okolicach 🙂
Jeżeli nadadzą się do zastosowania, to czemu nie 🙂
Świetny wpis – inspirujący do fotografowania 🙂
Mam taką nadzieję, że ktoś wróci z wakacji i pokaże swoje efekty 🙂
Ale tam cudnie, przepiękne zdjęcia!
Oj tak, widoków jest mnóstwo. Dla tych, co przyjeżdżają po raz pierwszy może okazać się, że mają za małą pojemność karty pamięci 🙂
Mam ochotę się spakować jechaaaaaaać! 🙁
I nie dziwię się 😉
Zacznę od tego, że Twoje zdjęcia panoramiczne są super i jeśli mi obiecasz, że po zastosowaniu Twoich rad też mi takie wyjdą, to od razu się przykładam :-). Jedzenie też najczęściej fotografuję z góry, inne opcje nie wychodzą u mnie w ogóle.
Obiecanki wolę zostawić politykom 🙂 Nie umiem "kolorować" ale za to mogę motywować do działania 😉 Wystarczy trochę podstaw fotografii i ćwiczeń na perspektywę. A tak na marginesie, to Twoje zdjęcia nie są gorsze od moich 🙂
Niesamowite widoki 🙂
Kalabria z tego słynie, choć mało kto ją jeszcze zna 🙂
Wyjeżdżam zagranicę nie po to, by leżeć i sięwygrzewać, ale dla odkrywania nowego i przede wszystkim dla widoków, które z pasją utrwalam na zdjęciach. Dla mnie aparat to najważniejszy punkt programu, wyjazd bez niego nie ma dla mnie sensu. Zdjęcia z wakacji stanowią największy skarb. Zrobię wszystko, żeby tylko uchwycić doskonałe krajobraz, wejdę tudzież wdrapię się wszędzie, byle tylko „zaliczyć” piekną panoramę 😉 Można powiedzieć, że będąc na wyjeździe wstępują we mnie nowe siły, a ja popadam w jakiś amok 🙂 Zrobiłbym także wszystko, aby mieć w swojej kolekcji sportretowaną panoramę z borgo czy wybrzeże tyrreńskie 😉
Ja przyznam się bez bicia, że nigdy w życiu nie sfotografowałam wschodu słońca 🙂 Może kiedyś zmobilizuję się by wstać w środu nocy 🙂